poniedziałek, 7 września 2026

Dotyk życia i śmierci

 

Dorobek literacki Mateusza Kowalczyka na razie nie jest zbyt obszerny. Napisał kilka wierszy i jedną książkę prozą pod tytułem „Dotyk życia i śmierci”.

W sieci można znaleźć określenie tej pozycji jako powieści obyczajowej. Nie mogę się z tym zgodzić. Jest to raczej zbiór opowiadań, ale w pewnym stopniu powiązanych ze sobą. W każdym opowiadaniu pojawia się w tle ktoś, kto w kolejnym będzie głównym bohaterem. Jest to bardzo ciekawa struktura książki, nawiązująca do jej tytułu. W każdym opowiadaniu główny bohater albo przypadkiem dotyka kogoś, albo spotyka się z kimś spojrzeniem, albo zamienia z kimś kilka słów. I ten przypadkowy przechodzień staje się bohaterem następnego opowiadania.

Książka nie jest duża objętościowo, ale porusza sporo ważnych dla społeczeństwa tematów. Nieplanowana ciąża młodej dziewczyny i jej rozterki -- czy urodzić dziecko, czy usunąć ciążę. Uzależnienie młodych ludzi od narkotyków. Zdrada małżeńska i emocjonalne cierpienie osoby zdradzonej. Życie terrorysty oraz zagrożenie atakiem terrorystycznym.

Narracja zaczyna się dość spokojnie, skupiamy się przede wszystkim na emocjach bohaterów. Jednak z każdą kolejną stroną akcja nabiera tempa, by pod koniec wręcz zamienić się w galop.

Pozycja jest warta uwagi, mimo że w ocenach czytelników nie znalazła większego uznania. Książka uświadamia nam, że każda nasza decyzja i każde nasze działanie mogą mieć wpływ również na inne osoby w naszym otoczeniu. Dlatego warto być uważnym wobec ludzi, których spotykamy na swojej drodze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wybieramy się w podróż! Ale czy wrócimy?...

  Jesiie Garcia jest amerykańską dziennikarką i reporterką sportową, a także dyrektorką działu wiadomości stacji CBS w Milwaukee. Wcześniej...